Multimedialnie o #JP2


Zupełnie niepozorny budynek, ulokowany w centrum Wadowic, w którym mieszkanie wynajmowała kiedyś rodzina Wojtyłów, skrywa dziś całkiem spore muzeum. Narracyjna opowieść o życiu Jana Pawła II, by przybliżyć postać papieża, wykorzystuje wiele multimediów.

Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II zostało założone już w 1984 roku i do 2010 roku było prowadzone przez Siostry Nazaretanki. Gruntowny remont nie tylko zwiększył przestrzeń ekspozycyjną z 200 m2 do 1200 m2, ale także pozwolił na nową aranżację wystawy. Autorami scenariusz i aranżacji otwartej w 2014 ekspozycji byli Barbara i Jarosław Kłaputowie. Jak sami mówili w wywiadzie: Długo zastanawialiśmy się nad tym, jak mówić o Ojcu Świętym, żeby przełamywać schematy i zwracać uwagę na rzeczy, które nam umykają, jak zlikwidować utarte związki frazeologiczne, które funkcjonują w tym obszarze. Mamy wrażenie, że znaleźliśmy narzędzie, a czy ono będzie działać, to się okaże. (…) Nie pozwolimy zwiedzającym wpaść w monotonię. Już sama przestrzeń zaprojektowana jest niejednorodnie. Mamy tubus, w którym można kontemplować poezje Wojtyły, raz wąskie, raz szerokie korytarze, obniżenia sufitów. Na poddaszu zwieńczonym kopułą pokazujemy encykliki na ogromnych panelach. Z poddasza zjeżdżamy windą do piwnic. To takie symboliczne przejście w sferę duchową[1]

W nowoczesnej aranżacji ekspozycji autorzy pomyśleli oczywiście o multimediach i interaktywnych elementach. Już w pierwszej sali, w której zwiedzający dowiadują się więcej o dzieciństwie i rodzinie Karola Wojtyły na ścianie wyświetlany jest film, a w tle słychać głos Jana Pawła II. W tym pomieszczeniu, które jest wstępem do wystawy, znajduje się także multimedialny stół pozwalający na poznanie lepiej Wadowic i ważnych budynków na jego mapie.

W kolejnej sali – wnętrzu należącego do żydowskiej rodziny sklepu, który funkcjonował kiedyś w tym miejscu – widzowie na ścianie z jasnych cegieł widzą Jana Pawła II pod jerozolimską Ścianą Płaczu. Następnie zwiedzający przechodzą przez korytarz gdzie filmy z projektora emitowane są na szybach okien, imitując tym samym krajobraz zza okna. W tym miejscu także po raz pierwszy pojawiają się interaktywne stanowiska, które towarzyszyć będą zwiedzającym w całej ekspozycji. Są to małe multimedialne ekrany (niestety wiele z nich nieaktywnych), słuchawka pozwalająca wysłuchać słów Ojca Świętego czy kody QR odnoszące do materiałów audiowizualnych skierowanych do osób z niepełnosprawnościami (ścieżki audio opowiadające o eksponatach czy filmy w języku migowym).

W dalszej części zwiedzający trafiają do trzech sal, które są rekonstrukcją mieszkania rodziny Wojtyłów – salonu, sypialni i kuchni. Tam oprócz historycznych eksponatów (przedmiotów należących do rodziny) znajdują się też elementy multimedialne. Jest tu i cyfrowy rodzinny album, który przegląda się dotykając kolejne strony i głośnik zamontowany w drzwiach.

Kolejne pomieszczenie poświęcone jest drodze Karola Wojtyły do kapłaństwa, a w rezultacie do papiestwa. Kolejne stany duchowne również zostały przedstawione z wykorzystaniem multimediów: w kolejnych gablotach prezentowane były kolejne sutanny, a co jakiś czas na ścianie gabloty wyświetlało się zdjęcie Karola Wojtyły z czasów gdy je nosił. W sali poświęconej wyborowi Karola Wojtyły na papieża nie mogło oczywiście zabraknąć filmu dokumentującego to wydarzenie ze słynnym „Habemus papam”. Od tej pory Karol Wojtyła prowadzi zwiedzających po ekspozycji już jako Jan Paweł II.

Chwilę później trafiamy jednak do pomieszczenia poświęconego zamachowi na papieża – tu również o sytuacji opowiadają multimedia: prezentują film z samego momentu zamachu oraz nagłówki gazet towarzyszących wydarzeniu.

Dalej zwiedzający mają okazję przypomnieć sobie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski – nie tylko dzięki zdjęciom i opisom, ale także głośnikom, które po dotknięciu mówią głosem Ojca Świętego przypominając jego najważniejsze kazania na polskich ziemiach. Natomiast w sali poświęconej międzynarodowym pielgrzymkom papieża, zwiedzający mogą znaleźć multimedialną kulę ziemską, dzięki której mogą prześledzić trasy lotu Jana Pawła II.

Ekspozycja kończy się pod ziemią – to tam jest sala poświęcona śmierci Jana Pawła II, gdzie na czerwonych kotarach unosi się hologram gołębicy, symbolizującej Ducha Św. Zwiedzanie kończy jasne pomieszczenie dotyczące kanonizacji i zapowiedzi wiecznego szczęścia.

Multimedialna, narracyjna wystawa ma jednak pewien minus – obowiązek zwiedzania jej z przewodnikiem. Muzeum powinno zaufać zwiedzającym i pozwolić im spacerować po budynku samodzielnie – tylko wtedy będą mieć czas, żeby odsłuchać to, co ukryte jest w małych głośnikach, przejrzeć informacje na stanowiskach multimedialnych czy przeczytać słowa Jana Pawła II. Po co to wszystko, skoro obowiązkowe zwiedzanie z przewodnikiem sprawia, że ani nie ma na to czasu, ani chwili spokoju, by przemyśleć słowa papieża? Sugeruję więc dać zwiedzającym wybór, będą na pewno zadowoleni z tej możliwości.


[1] Mska, Spacerownik – Barbara i Jarosław Kłaputowie o muzeum, https://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,88160,15924073,Spacerownik__Barbara_i_Jaroslaw_Klaputowie_o_muzeum.html, data dostępu: 22.12.2019.